Jak odzwyczaić się od drugiego człowieka?

Masz wrażenie, że o czymś zapomniałaś, czegoś brakuje Ci w torebce, gdy łapiesz ją w biegu i pędzisz na umówioną wizytę u lekarza. 

Masz dziwne odczucie, że za chwilę ktoś pojawi się z drzwiach, wracając z pracy. Wciąż jeszcze nie wyrzuciłaś tamtych zdjęć i pokryjomu chlipiesz w poduszkę. Cały czas robisz mase niepotrzebnych rzeczy, bo przecież Jego już nie ma, wyprowadził się albo Ty się wyprowadziłaś, nieważne. Ważne, że minęło już trochę, a ty wciąż masz bóle fantomowe. Cholera. 


Wstaję i powoli wlekę się w stronę kuchni z pół przymkniętymi oczami. Wstawiam czajnik na gaz. Wyciągam dwie kawy - sypaną dla niego i rozpuszczalną dla mnie. Sięgam po mój duży, kolorowy kubek i rozglądam się za jego kubeczkiem - białym, wyszczerbionym. Nasypuję na oko kawy (nigdy nie używam łyżeczki, choć on zawsze mnie za to opieprza). Czajnik zaczyna przyjemnie szumieć, opieram się o blat kuchenny i powoli otwieram szerzej oczy.

- Kurwa! - syczę sama do siebie i rzucam białym kubkiem do zlewu. W tym samym czasie czajnik zaczyna gwiźdać Kawa rozsypuje się po całej podłodze, słyszę dziecko zza ściany. Szybko zalewam swoją kawę i idę do mojego syna. 

***

Jest już późno, a mały w końcu, po kilku bitwach, zasnął.  Zabieram się za sprzątanie porozrzucanych zabawek, brudnych kubków po herbacie i idę się kąpać. Wszystko robię z automatu, jestem dziś nadzwyczaj zmęczona - małemu wychodzą zęby. 

Szybko ściele łóżko. Jedna poduszka, druga. Twój jasiek. Mój jasiek. Kołdra. 

- Kurwa. Mać. - Patrzę na łóżko i dwa miejsca do spania, choć wiem, że tylko jedna osoba będzie tam dziś zasypiała. I jutro. I zawsze.
Potrzebna mi tylko jedna poduszka.

***

Jak odzwyczaić się od drugiego człowieka?
Szukałam odpowiedzi.

Nie znalazłam.




Postanowiłam przeczekać.