Dziedziczna depresja?

Depresja wciąż uważana jest za chorobę tajemniczą, odpowiedzą na przykrą sytuację życiową. To jak dowód na to, że chorujący jest mięczakiem. 

Kiedy już zrozumiemy, że depresja to choroba, na którą łyka się proszki tak samo, jak łyka się leki na serce, wciąż zostaje cała paczka pytań. Jedno z nich nasuwa się wręcz natychmiast:

Czy depresja jest dziedziczna

Czy depresję dziedziczymy po rodzica lub dziadkach? Czy to, że daleka ciotka/wujek popełnił/popełniła samobójstwo lub chorował przewlekle na zaburzenia psychiczne może mieć wpływ na to, że Ty zachorowałeś?

Depresja to choroba nie tylko duszy, naszej psychiki i myśli, ale również ciała. To ciało i jego funkcjonowanie powoduje lub nie, objawy depresji. Ma ona podłoże somatyczne, o czym bardzo często zapominamy. Jeśli przyjrzymy się biologicznemu mechanizmowi depresji, dowiemy się, że u osób chorych nieprawidłowo działa tzn. osia stresu, zaburzone są rytmy biologiczne, siła przewodzenia bodźców między komórkami wydzielającymi dopaminę, serotoninę i nonadrenalinę jest zmieniona, źle funkcjonuje też mózgowy układ immunologiczny.

Przyczyny depresji

Na genezę depresji składają się czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczno-kulturowe. W czynnikach biologicznych znajdują się m.in. nasze geny. Istnieją też wzorce zachowań i reakcji na stres, które wynosimy z domu ("dziedziczymy" po rodzicach bądź opiekunach), których podłoże jest psychologiczne - i może być gwoździem do trumny, jeśli chodzi o depresję.


Depresja w rodzinie

Zachorowalność na depresje we wszystkich krajach jest podobna i wynosi około 10-12%. Badania dowodzą, że bliskie pokrewieństwo ma jednak znaczenie. Prawdopodobieństwo, że zachorujemy, gdy nasz rodzic jest chory, wynosi do 30%. Choć pewne domyślacie się, że wpływ na takie dziecko  mogły mieć nie tylko geny, ale również zachowanie i sposób wychowywania przez chorego rodzica.

Niestety, badania potwierdzają, że dzieci, które zostały adoptowane i wychowywane w dobrze funkcjonujących i zdrowych rodzinach - a których biologiczni rodzice mieli depresje - częściej na nią zapadają. Częściej zapadają na nią również wtedy, gdy rodzica załapało już we wczesnym wieku.

Szacuje się, że udział genów w przyczynie depresji to około 33-45%. Pozostałe czynniki to czynniki środowiskowe.

Geny nie wystarczą ziomuś

Nie bój się. To, że w Twojej rodzinie występowała depresja, nie oznacza, że będziesz chory. Oznacza to, że być może posiadać predyspozycję genetyczną do zaburzeń psychicznych. Nie muszą one jednak nigdy wystąpić. Dlaczego?

By zachorować na depresję, potrzeba również czegoś chujowego w życiu. Ciężkiej traumy, takiej jak przemoc rodzinna, utrata rodziców, nieustanny i pogłębiający się stres czy wykorzystywanie seksualne. Takie potworne sytuacje w życiu mogą spowodować inny sposób reagowania na trudności w życiu, co może, ale wciąż nie musi, spowodować depresji.

Kiedy możesz zachorować

Do chwili obecnej nie wyodrębniono genu odpowiedzialnego za depresje. Możliwe jest, że odpowiedzialne za nią są grupy kilkunastu- lub kilkudziesięciu genów, które dopiero w odpowiedniej konstelacji i nagromadzeniu mogą wywołać chorobę. U jednych może ona wystąpić bez jakichkolwiek "chujowych przeżyć", tylko na podstawie tego, co znajduje się w materiale genetycznych i w mózgu, u innych potrzeba do "pakietu genów", które mogą być predyspozycją do zachorowania, dodać trudne doświadczenia życiowe. Gdy osiągną one apogeum, a dodatkowo okaże się, że tą cholerną predyspozycje posiadamy - możemy zachorować. 


Pamiętajmy więc, że depresja nie jest kolorem oczu, który tak po prostu dziedziczymy. 
Dziedziczymy tylko możliwość.