Magia słów - prawie recenzja

Nie czytam poradników. No dobra - czytam, ale rzadko, bo cholernie mnie nużą. Ten jednak przeczytałam z wypiekami na twarzy i chciałam więceeeej.

 

Jak pisać teksty, które porwą tłumy?

Magia słów

To magiczna książka o słowach. Jest dość popularnym poradnikiem pisania, a pani Joanna Wrycza-Bekier zasłynęła również z innych, fascynujących publikacji (Fast text czy Webwriting). Autorka pisze również bloga PORADNIK PISANIA, gdzie znajdziecie masę przydatnych informacji dotyczących pisania i... nie tylko. Nie wiedziałam, że można tak polubić tego kogoś, po drugiej stronie książki. Autora.

Czytałam, odkładałam z dłonią między kartkami i świtało mi

- no tak!, przecież tak jest!

I czytałam dalej.
Magia słów pomogła mi zrozumieć to, co wcześniej robiłam intuicyjnie, na wyczucie, bez świadomości jak działa i dlaczego działa. Z perspektywy czasu widzę, że niby to i owo stosowałam, ale teraz stosuję częściej i świadomie, a co najlepsze - rozumiem mechanizmy, o których wcześniej nie miałam pojęcia.
Książka została genialnie skonstruowana i kolejne rozdziały następują po sobie bardzo naturalnie. Szczególnie przypadły mi do gusty (i wpadły w serducho, by tam się zadomowić) lekcje słynnych pisarzy:

  • Lekcja Iana Fleminga
  • Lekcja Ernesta Hemingwaya
  • Lekcja braci Grimm
  • Lekcja Agathy Christie
Ponad dwadzieścia stron w książce opowiada o słowach-śmieciach. Dzięki nadaniu nazw poszczególnym grupom niepotrzebnych słów, dużo łatwiej je zapamiętać i znielubić. Ja ich nie lubię!

Przestań marzyć o powieści - napisz ją.

Spora część książki poświęcona jest właśnie pisaniu powieści. Dowiesz się jak skonstruować historię, która nadaje się na powieść. Wstęp, rozwinięcie i zakończenie dzięki pani Joannie zyskuje nowe znaczenie i dużo łatwiej zrozumieć co powinno pojawić się w poszczególnych częściach.
Jak postępować z bohaterami i czego wystrzegać się w historiach? Jak budować napięcie, które nie pozwoli Twojemu czytelnikowi zamknąć książki i jakie emocje budzą największe zainteresowanie i fascynację? Ja już to wiem, za co bardzo dziękuję autorce.

Czy wiesz, że Twój bohater powinien mieć towarzysza? A ostatnie słowo w zdaniu - wiesz jaką ma moc? Dlaczego wciąż słuchamy tych samych historii? O Kopciuszku i Śnieżce albo Śpiącej Królewnie. No bo słuchamy, choć znamy zakończenie.

Mówię Ci, ja wciąż zamykałam książkę, robiąc z palców zakładkę, bo musiałam coś przemyśleć. Zakodować. Przyjąć na bary. Uświadomić sobie. Cudowne uczucie.

Magii słów autorka pisze też o wampirach energetycznych, długich i krótkich zdaniach, przytaczając piękne metafory o Królu i Królowej zdania. Całkiem praktycznie uświadamia jak malować obrazy SŁOWAMI. I dlaczego warto być odważnych w pisaniu. Ja w tym miejscu obiecuję, że będę. Dość strachu!

To książka z której najwięcej z wyssałam, najwięcej zapamiętałam i najczęściej do niej wracam.

Fajnie mieć swoją Biblię Pisania, autorytet w postaci żywej osoby, jaką jest pani Joanna Wrycza-Bekier. No i to, że na Magii słów wcale się nie kończy - na mojej półce znalazły się też Webwriting i Fast text. Pomęczę Was też mini-recenzjami na ich temat.
Choć przede mną jeszcze sporo czasu, już wiem, że to Magia słów jest najważniejszym i PRZEŁOMOWYM poradnikiem pisania w moim życiu. Pozwala mi panować nad swoim pisaniem.

A Ty, jaki poradnik pisania cenisz najbardziej i dlaczego?